Domy modułowe

Domy modułowe i szkieletowe — projekt, produkcja w hali i montaż pod klucz. Realizacje w całej Polsce.

Modułowy i szkieletowy to nie to samo

Oba są domami drewnianymi i tu podobieństwo się kończy. Modułowy powstaje w hali jako gotowe bryły — z instalacjami, oknami, często z wykończeniem — i przyjeżdża na działkę na lawecie. Montaż trwa dni. Szkieletowy buduje się na miejscu z elementów konstrukcyjnych; trwa tygodnie, ale nie ma ograniczeń transportowych.

Wybór najczęściej rozstrzyga dojazd i geometria. Moduł ma maksymalną szerokość transportową; wąska droga, ostry zakręt czy brak miejsca na dźwig eliminują technologię modułową niezależnie od tego, jak bardzo się podoba. Szkielet daje za to pełną swobodę bryły — antresole, nietypowe kąty, duże przeszklenia.

Co realnie skraca czas budowy

Największa przewaga produkcji w hali nie polega na tym, że robotnicy pracują szybciej. Polega na tym, że pracują niezależnie od pogody. Listopadowy deszcz, który zatrzymuje budowę murowaną na trzy tygodnie, nie robi różnicy dla hali — a w tym czasie na działce powstaje fundament.

Drugi efekt to przewidywalność kosztu. Materiał jest zamówiony w całości na starcie, a nie dokupowany etapami przez rok, więc kosztorys nie żyje własnym życiem. Przy budowie tradycyjnej rozjazd między wyceną a rozliczeniem jest normą; tutaj jest wyjątkiem.

Ograniczenie: zmiany w trakcie są drogie albo niemożliwe. Po uruchomieniu produkcji przesunięcie ściany nie jest korektą, tylko przeróbką gotowego elementu. Projekt trzeba domknąć przed startem, a nie „dogadać po drodze".

Ile to kosztuje

Ceny za metr powierzchni użytkowej, bez działki i przyłączy:

Stan deweloperski, dom modułowy
4 000 – 5 500 zł/m²
Pod klucz, z wykończeniem
6 000 – 8 000 zł/m²
Płyta fundamentowa
600 – 900 zł/m²
Projekt, adaptacja i formalności
8 000 – 20 000 zł

Czego nie ma w cenie domu

Cena za metr dotyczy budynku. Na działce zostaje reszta, o której łatwo zapomnieć przy porównywaniu ofert: przyłącze energetyczne, woda i kanalizacja lub oczyszczalnia, dojazd zdolny udźwignąć transport i dźwig, zagospodarowanie terenu.

To potrafi być kilkanaście procent budżetu i jest najczęstszym powodem, dla którego „dom za 400 tysięcy" kończy się kwotą o kilkadziesiąt tysięcy wyższą. Dlatego wycenę robimy pod konkretną działkę, a nie z katalogu — z wizją lokalną i sprawdzeniem, czy laweta w ogóle tam dojedzie.